niedziela, 28 października 2018

Pączkarnia Tradycyjne Dobrze Nadziane na Półwiejskiej

Gdybyście mieli pomyśleć, jakie słodkości są w Poznaniu popularniejsze: lody czy pączki, na co byście postawili? Pewnie gdyby zliczyć wszystkie lodziarnie w mieście, wynik nie pozostawiałby wątpliwości. Nie ma jednak złudzeń, że pączki nie zostają daleko w tyle. Dowody? Wystarczy przejść się Półwiejską, gdzie szyld jednej pączkarni goni następny. I jak tu żyć zdrowo w tym mieście? 



Całe szczęście, że przy tak szerokim wyborze coraz lepiej jest z jakością. W tym przypadku, absolutnym warunkiem, jaki musi spełnić dobry pączek jest świeżość. Nie ma chyba większej radości, niż wyjęte prosto z pieca, pulchne ciasto wypełnione po brzegi jakimś zacnym nadzieniem. Na takie pączki trafiłem w poznańskim zagłębiu tych przysmaków - przywołanej już  Półwiejskiej. "Dobrze Nadziane" to kolejna cukiernia, która może pochwalić się wyrabianym na miejscu ciastem, tradycyjną recepturą i co jeszcze fajniejsze: produkcją na żywo. W trakcie wizyty miałem szczęście wpaść na właściciela poznańskiego lokalu, który opowiedział w dużym skrócie o tym, jaki jest sekret udanych wypieków. W zasadzie - to żadna tajemnica, skoro zasada ta jest uniwersalna i dotyczy wszystkich, którzy prowadzą biznes gastronomiczny. Tą rzeczą jest szacunek do tradycji. Wyrabiane z naturalnych składników ciasto drożdżowe leżakuje na wolnym powietrzu zamiast w maszynie. Jest to żmudniejszy proces, ale czego nie robi się dla lepszego smaku. A tę różnicę potem czuć.





W "Dobrze Nadzianych" najbardziej zaskoczyła mnie ilość smaków - ponoć całościowo jest ich tu ponad 50! Do tego, niektóre z nich są nieczęsto spotykane. Znaleźć tu można przykładowo nadzienie ananasowe czy mandarynkowe. Albo Bounty. Jak widzicie na zdjęciach, nie zatrzymałem się na jednym i w kartonie znalazło się ich aż 12. Największy entuzjazm rozbudziła we mnie czekolada z wiśnią. Klasyk, ale piękny. Masło orzechowe i Kinder Bueno również nie zostały daleko w tyle. Zresztą, prezencja ich wszystkich jest taka, że wnętrze przestaje mieć znaczenie. Te pączki kuszą od pierwszej sekundy.





Co ciekawe, "Dobrze Nadziane" to nie tylko ciepłe wypieki, ale też lody. I to nie byle jakie, bo w takich pistacjowych zawartość orzechów, to aż 99,8%! Dla mnie, jako totalnego zwolennika lodów orzechowych, nie było ani chwili zawahania. I choć przy takiej zawartości pistacji konsystencja zrobiła się nieco "ciężka", lody smakowały świetnie i co najważniejsze - naturalnie. W ofercie znajdziecie rzecz jasna też inne, w większości klasyczne smaki. Porcja (80g) kosztuje 4-5 złotych.  




Mówiąc szczerze, jeśli ktoś postawiłby przede mną kawałek sernika albo pączka - zawsze wygra sernik. Pączki w "Dobrze Nadzianych" są jednak takie, że wątpliwość byłaby... większa. I nie twierdzę, że zjecie tam najlepsze drożdżowe wypieki w okolicy, bo takich nie potrafiłbym wskazać. Konkurencja na Półwiejskiej to sami mocni zawodnicy. I o to w tym chodzi - żeby wybór był dobry! 


Pączkarnia Tradycyjna „Dobrze Nadziane” w Poznaniu
Półwiejska 20
Facebook


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Gdzie zjeść w Poznaniu?

Pierwszy albo drugi raz w Poznaniu? Dla ułatwienia wyboru restauracji przygotowałem poniższe zestawienie. To dziesięć zgoła różny...