środa, 13 maja 2020

Gastronomia w obliczu zarazy. Co straciliśmy, co zyskaliśmy?



Epidemia COVID-19 wzięła nas wszystkich znienacka. A zaczęło się całkiem niewinnie. W grudniu z zaciekawieniem słuchaliśmy o nowym wirusie zbierającym nieśmiało żniwo w dalekich Chinach. W styczniu trochę śmieszkowaliśmy, wysyłając sobie memy o nowym bohaterze ("mądry ten wirus, dobrze wie, że do Polski nie ma po co się pchać"), popijając przy tym schłodzoną Coronę. W lutym łapaliśmy się za głowy, oglądając ograbione z papieru toaletowego półki sklepowe. Równocześnie, niektórzy odkryli, że mydło to rzecz codziennego a nie okazjonalnego użytku. Zawsze coś. A w marcu zamknęli nam granice. I zaczęła się panika.

Nikt nie mógł przewidzieć, co wydarzy się w następnych miesiącach. Drastyczne decyzje polityczne mające uchronić nas przed skutkami zarazy najdotkliwiej uderzyły między innymi w gastronomię. I choć wydaje się, że powoli widać już światełko w tunelu i niedługo będziemy mogli strzepać z ramion popiół wypalonych w kalendarzu tygodni, nie wszystko będzie takie samo. Gastronomia już nie jest.

Poza olbrzymim stresem, alpejskimi kombinacjami właścicieli jak utrzymać biznes przy życiu i niestety - ostatecznie upadkami (choć tych było w Poznaniu na szczęście niewiele) gastronomia coś zyskała. A może to my wszyscy zyskaliśmy? Zauważam pewną uniwersalność w tym, co udowodnił nam ostatnio kulinarny świat.

Wnętrze zamkniętej przed dwoma dniami restauracji Prosty Temat na Podgórnej


1. W kupie siła


Nigdy nie było u nas takich kooperacji jak w minionych tygodniach. Restauracje łączyły swoje siły, udostępniały swoje kuchnie kucharzom z zewnątrz a nawet wchodziły w projekty zupełnie niezwiązane z gastronomią. Przykłady? MOMO love at first sight połączone z Blonde & Bikini, warsztaty gotowania w wykonaniu Orsona Hejnowicza (head chef w Mus Barze) w kuchni Przyjemności czy desery Ernesta Jagodzińskiego (Restauracja Autentyk) serwowane w Min's Table. Właściciele tego ostatniego postawili też na ubrania sygnowane swoim logo. Można? Można! Z drugiej strony, tylko zerknijcie na zasięgi haseł w stylu #WspierajGastro czy #ZamawiamLokalnie. Ludzie wstawili się całym serduchem za lokalami, które lubią czy kochają. To są czyny, nie tylko słowa.

Orson Hejnowicz kręci makarony w kuchni Przyjemności


2. Pomaganie jest fajne


Po pojawieniu się pierwszego przypadku zarażenia w Poznaniu restauracje ruszyły z pomocą szpitalom. Setki, tysiące paczek z pizzą, burgerami i napojami trafiły w ręce tych, którzy przysłużyli się całemu społeczeństwu w tym okresie najbardziej. Ba! Pomoc ofiarowali również ludzie niedziałający bezpośrednio pod szyldem swoich biznesów, wolontariusze, influenserzy i wielu innych. Zwoływali zbiórki między sąsiadami, w internecie i zawozili co mogli do miejsc wymagających niezwłocznego wsparcia. 

3. Myślę (kreatywnie), więc jestem


Podstawowe pytanie brzmiało: jak sprzedawać, skoro jesteśmy zamknięci? Cyk, zapaliła się żarówka. Co robią ludzie pozamykani w czterech ścianach? Jedzą (jeszcze piją i śpią jak w tej piosence, ale mniejsza). Miejsca takie jak Concordia Taste, Pezzi czy Przyjemność zaczęły dostarczać zestawy gotowych produktów, które we własnej kuchni łączyliśmy w restauracyjne dzieła. Wyobrażacie sobie to uczucie, gdy upieczona we własnym piekarniku pizza mogłaby zbić piątkę z tą zdjętą z restauracyjnego pieca? Mówcie mi pizzaiolo! Widziałem też opcję sprawdzenia swoich barmańskich umiejętności. Na zestawy miksologiczne postawił chociażby Dram Explorers czy poznańskie Studio Smaku. A jeżycki Brisman... pisze książkę o kawie! 



4. Ciągła praca, brak zabawy, wkurzają Jack'a takie sprawy


Zapewne większość z nas wylądowała podczas kwarantanny na home office. I kiedy już nareszcie zaczęliśmy w tych naszych domach mieszkać a nie bywać, cały świat skurczył się do posiadanych metrów kwadratowych. A żeby na nich nie zwariować, miło byłoby mieć swój sposób na rozładowanie emocji. Wszyscy przecież pamiętamy, jak skończyło się "Lśnienie". Ja robiłem to na przykład w kuchni. Wspomniane warsztaty kulinarne prowadzone online  pozwoliły mi nie tylko wejść w buty kucharza, ale spojrzeć na te same produkty z innej perspektywy. Człowiek nie tylko poszerza własne horyzonty, ale też cichaczem podbiera przepisy kucharzy, którzy gotowali niejednokrotnie w gwiazdkowych restauracjach w wielkim świecie. Osobiście chciałbym, by w przyszłości takie domowe warsztaty kulinarne przez live streaming pojawiały się jeszcze częściej.


Paczka z materiałami do live cooking

5. Ważne są dni, których jeszcze nie znamy


Chodzi mi tu o trochę takie wizjonerskie podejście do zmieniającej się rzeczywistości. Kwarantanna dobitnie udowodniła, że coraz sprawniej nam się żyje w wirtualnym świecie. Zamknięte galerie handlowe? Plażo proszę! Skoro więc nie mamy problemów z zapełnieniem lodówki czy szafy korzystając z internetowych sklepów, restauracje może też przeniosą się częściowo do sieci? Wiele lokali już wystartowała z projektami własnych sklepów online ze swoimi produktami (Ministerstwo Browaru czy Forni Rossi). Sprawdza się to już nie tylko w dużych miastach. Środa Wielkopolska dla przykładu ma swój projekt Środa Smakuje zrzeszający lokalne restauracje i ich produkty dostarczane prosto do domu. Czyżby wkrótce to restauracje zaczną odwiedzać nas? Ja zapraszam. Przy okazji, powstają też nowe gastroaplikacje, ale o tym niebawem.

Paczka średzkich wyrobów od Środa Smakuje (https://srodasmakuje.shoplo.com/)

i kwadrans później (chlebek z Piwnicy Pod Orłem - Środa Smakuje) na moim stole

6. Poznaj swoich sąsiadów


Kwarantanna też nam chyba nieco uświadomiła, że warto wspierać to co lokalne. Ogromne korporacje i tak przetrwają, a zamówienie złożone w lokalnej pizzerii to często cegiełka do ich być albo nie być. A nie jest zagadką, gdzie powinni lepiej karmić. Poza tym, po prostu trzeba wspierać gospodarkę i już. :) 

7. ... i swoje mocne strony


Podczas kwarantanny niektóre restauracje zaczęły kombinować ze swoim menu, próbując robić nowe rzeczy. Fiesta Del Vino ruszyła z wypiekiem pizzy pod szyldem Siesta, tak samo zresztą uczynili właściciele Werandy otwierając nie tak dawno swoje Irmina's Pizza. Pod Niebieniem natomiast spróbowało z wypiekiem chleba, przy okazji tworząc skróconą wersję swojego menu na wynos. Przykładów jest znacznie więcej.

Pod Niebieniem na wynos

Domowe placki od włoskiej mammy Irminy (@irminaspizza)


Tekst powstał z mojej własnej inicjatywy, bez patronów, bez sponsorowanego lokowania produktów.  Wymienione w tekście restauracje to przykłady. Jeśli się Wam spodobał, będzie super jeśli udostępnicie u siebie. Trzymajcie się zdrowo i do zobaczenia niedługo na mieście!

Dominik







0

poniedziałek, 9 marca 2020

Najlepsze serniki w Poznaniu


Gdzie wybrać się w Poznaniu na króla wszystkich ciast? Oto 10 moich ulubionych kierunków w całkiem przypadkowej kolejności. Zaczynamy!

1. Stragan Kawiarnia




Jedna z kultowych poznańskich kawiarni słynie nie tylko z dobrej kawy. W jej ofercie są też nieprzeciętne serniki. Delikatny, kruchy, o wybijającym się smaku twarogu ale w nowoczesnym anturażu (na zdjęciu masło orzechowe plus chrupiąca posypka). To taka stara szkoła sernika adaptowana na dzisiejsze podniebienia! 

Ratajczaka 31

Facebook


2. Różove


Nie ma chyba słodszego punktu w okolicy. Dziewczyny na miejscu dobrze wiedzą, jak podnieść nasz cukier swoimi kalorycznymi i bardzo fotogenicznymi cudami. Poza sernikiem (zdarza się, że również w wegańskiej wersji) są tarty, torty i bezy... Umiar? Lepiej tu o nim zapomnijcie. 


Wodna 23

Facebook


3. Ale Kosmos


Jak podają właściciele, ich misją jest osłodzenie swoim gościom życia w kosmiczny sposób. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, bo ich popisowy wypiek - sernik (na różne sposoby) to absolutna poznańska czołówka. Kremowy, gęsty i delikatny. Jedyny minus? Żal, że tak szybko znika z talerza. 


Jackowskiego 43

Facebook


4. Mowish Mash


A skoro jesteśmy na Jeżycach, nie sposób nie wspomnieć o następnym sernikowym wyjadaczu. W Mowish Mash serwują wyborne klasyki: przykładowo nowojorski albo z solonym karmelem, choć moje ostatnie odkrycie to chyba mniej popularny sernik chałwowy. Co ciekawe, niektóre wersje są bardziej twarogowe i kruche, inne - śmietankowe i kremowe. Finalnie wszystkie łączy jedno: doskonały smak. 


Zwierzyniecka 41

Facebook


5. Lastryko


Kto nie widział czarnego, "betonowego" sernika, którego zdjęcia zalewały instagram rok temu po otwarciu nowej kawiarni na Św. Marcinie? Przyznaję, że dopóki sam nie spróbowałem, podchodziłem do tematu sceptycznie. Niepotrzebnie. W końcu za wypiek odpowiada znany i uwielbiany Yes Ser. Ich sernik zwraca na siebie uwagę jak mało co, a do tego naprawdę dobrze smakuje. Już sam nie wiem co lepsze: przyjemne dla oka wnętrze czy to ciasto! 


Św. Marcin 41/2

Facebook


6. Dziewczyny i Słodycze


Chyba nigdzie nie jadłem tak dobrego sernika z palonym masłem. A na tym nie kończą się możliwości Dziewczyn. Jak głosi maksyma zawarta w neonie nad ladą: "ciesz się życiem, jedz ciastka". Radość radością, ale wizyta na Wildzie wiąże się także ze stratami. Odwiedzający padnie ofiarą zamachu nie tylko na portfel (ktoś wierzy, że poprzestanie na jednym kawałku?!) ale również na sylwetkę. Bywa i tak.


Górna Wilda 85

Facebook


7. Cafe La Ruina i Raj


Czas na jedyną restaurację w tym zestawieniu i tym samym chyba najsłynniejsze serniki nad Wartą. Na to miano zapracowały nie tylko dzięki wyrazistości Ruiny na poznańskiej gastromapie ale tym co liczy się najbardziej - doznaniom dla podniebienia. Pamiętam to uczucie kilka lat temu po spróbowaniu pierwszego kęsa. O słodkie nieba! Ciasto jest idealnie gładkie, o delikatnie ciągnącym się, wilgotnym wnętrzu. Kto nie próbował (zwłaszcza nowojorskiego aka berlińskiego), niech szybko nadrabia. 



Św. Marcin 34

Facebook


8. Wypiek


Choć pistacjowy sernik ze zdjęcia jadłem dobry rok temu, do dziś śni mi się po nocach. O jego klasie niech świadczy intensywnie orzechowe wnętrze i aksamitna konsystencja. Sprawa jest tylko taka, że trzeba mieć szczęście, by na niego trafić. W razie czego, w lodówce pojawiają się często inne (podejrzewam, że niewiele gorsze) wersje. 


Słowackiego 27

Facebook


9. Bardzo


Kończymy kameralnym kierunkiem, rzut beretem od Starego Rynku. Ich serniki doceniam za niesztampowe odsłony (na zdjęciu intensywnie limonkowa wersja) i delikatne, kremowe wnętrze. Lubię też klimat miejsca - jest tu po prostu bardzo przyjemnie. W sam raz by zaszyć się po środku rozpędzonego dnia i zapomnieć na chwilę o całym świecie.


Żydowska 29

Facebook


A skoro przy słodkim jesteśmy, przypominam o przewodniku po kawie w Poznaniu. O tu KLIK. Niektóre miejsca się dublują!



3

poniedziałek, 3 lutego 2020

Gdzie wypić w Poznaniu dobrą kawę?

Dla amatorów i koneserów. Krótko i konkretnie: gdzie w Poznaniu warto iść na kawę?



Nie ukrywam, że robiąc to zestawienie miałem chwilami wrażenie, że stąpam po cienkim lodzie. W mieście kawiarni jest od licha a kawowi specjaliści podchodzą całkiem restrykcyjnie do tego, czym dobra kawa jest a czym nie. 

Poniższy zbiór to najprościej mówiąc miejsca, które zmieniły kawowe oblicze Poznania (choć zawarłem też dwie nowości) i cieszą się utartą opinią - nie tylko wśród specjalistów ale również tych, którzy piją kawę po to, by czerpać z niej przede wszystkim przyjemność. Czyli większości z nas. 

Jeśli uważacie, że zabrakło tu jakiejś kawiarni - dajcie znać. Kolejność poniżej bez znaczenia.


1. Mówish mash


Przekrój menu
poza kawą speciality - śniadania serwowane do 14, słodkie

Specjalność zakładu
przelewy oraz kawa z ekspresu, serniki 

Co jeszcze?
Mleko roślinne albo bez laktozy są obecne, kawa na wynos z własnym kubkiem tańsza o złotówkę

Dodatkowe
Na miejscu działa szkółka językowa, wszystkie ziarna do kupienia na miejscu

2. BRISMAN


Przekrój menu
kawa speciality, ciasta

Specjalność zakładu
kawa przelewowa i z ekspresu. W menu dostępny jest trzyczęściowy set degustacyjny

Co jeszcze?
dla pasjonatów kawy Brismani (tutejsi bariści) mogą zorganizować kawowe warsztaty

Dodatkowe
szeroki wybór mlek roślinnych, wszystkie ziarna są też do kupienia na miejscu

3. minimal


Przekrój menu
kawa speciality, słodkie, śniadania

Specjalność zakładu
ekspres, kawa z chemexu, a przy okazji jajecznica :)

Co jeszcze?
do śniadania kawa jest za 5 zł

Dodatkowe
grają tu muzykę na żywo


4. uno // KAWA / ŚNIADANIA / JEŻYCE


Przekrój menu
kawa speciality, śniadania serwowane do zamknięcia, chleb własnego wypieku, ciasta

Specjalność zakładu
kawy z ekspresu oraz przelewy

Co jeszcze?
śniadania z zakładki "klasyki Uno", w karcie występują też rzadko spotykane drinki na bazie owoców kawowca

Dodatkowe
na miejscu działa sklepik z ziarnami i akcesoriami do zaparzania kawy


5. trzecia kawa


Przekrój menu
kawa speciality, lunche, słodkie, alkohol

Specjalność zakładu
kawa z ekspresu i przelewy

Co jeszcze?
w karcie dostępne są też tapasy

Dodatkowe
ziarna do kupienia na miejscu


6. vandal


Przekrój menu
kawa speciality, słodkie, piwo, koktajle

Specjalność zakładu
kawa z ekspresu i przelewy, serniki (również wegańskie)

Co jeszcze?
w ciepłych miesiącach warto skusić się na doskonałe kawy na zimno (cold brew)

Dodatkowe
Letnie imprezy z DJ'em!


7. Stragan


Przekrój menu
kawa speciality, słodkie, śniadania, alkohole, herbaty

Specjalność zakładu
kawy filtrowane: chemex, aeropres, syphon, drip

Co jeszcze?
wypiekają na miejscu bajgle, mają też szeroką ofertę herbat

Dodatkowe
ziarna i akcesoria do kupienia na miejscu


8. Lastryko


Przekrój menu
kawa speciality, słodkie

Specjalność zakładu
słynny "betonowy" sernik produkcji Yesser. Plus oczywiście kawa

Co jeszcze?
najmłodsza kawiarnia w zestawieniu, która przy okazji jest showroom'em właścicieli zajmujących się obróbką tytułowego lastryko - materiału wykończeniowego



9. bardzo


Przekrój menu
kawa speciality, słodkie, śniadania

Specjalność zakładu
kawy filtrowane: chemex, aeropres, drip

Co jeszcze?
pyszne serniki oraz ciasta wegańskie w ofercie

Dodatkowe
w ciepłe miesiące otwarty jest tu spory ogród na dziedzińcu


10. tekstura


Przekrój menu
kawa speciality, słodkie, śniadania, lunche do 18

Specjalność zakładu
kawy filtrowane: chemex, aeropres, drip

Co jeszcze?
na miejscu prowadzone są warsztaty z szycia

Dodatkowe
menu lunchowe zmienia się każdego tygodnia


11. kawiarnia kawa


Przekrój menu
kawa speciality, słodkie, kanapki

Specjalność zakładu
przelewy, kawa z ekspresu

Co jeszcze?
wypieki robione na oczach gości



12. Radość


Przekrój menu
kawa speciality

Specjalność zakładu
kawa z ekspresu, szczególnie flat white

Co jeszcze?
to najmniejsza kawiarnia z listy - działa w kontenerze

Dodatkowe
przemiła interakcja z właścicielką w pakiecie



13. kahawa kawa i książka


Przekrój menu
kawa speciality, herbaty, słodkie, śniadania, wegatariańskie lunche

Specjalność zakładu
kawa z ekspresu oraz przelewy, zimne napoje kawowe

Co jeszcze?
to jedyne miejsce z listy, które wypala ziarna u siebie na miejscu. Działa tu też księgarnia

Dodatkowe
szeroki wybór mlek roślinnych, możliwość zmielenia na miejscu własnych ziaren


0

Gdzie zjeść w Poznaniu?

Pierwszy albo drugi raz w Poznaniu? Dla ułatwienia wyboru restauracji przygotowałem poniższe zestawienie. To dziesięć zgoła różny...