piątek, 27 sierpnia 2021

Nowe restauracje w Poznaniu - sierpień 2021

W ostatnich trzech miesiącach działo się na poznańskiej mapie kulinarnej zaskakująco dużo. Zróbmy sobie zatem mały przegląd gastronomicznych nowinek. Oj, będzie smacznie. Daję słowo. 

1. NA CHLEB


Zaczynamy niepozornie. To malutki lokal a w zasadzie sklepik (choć można usiąść przy stoliku na miejscu) z wyrobami od niewielkich producentów - nie tylko polskich. Są krajowe wina, sery zagrodowe, swojski chleb (nazwa zobowiązuje), pasty kanapkowe i oliwki. Wyczuwam potencjał na spokojne wieczorne pogaduchy przy winie z dala od zgiełku w centrum czy głośnych winiarni. 

INSTAGRAM

SZAMARZEWSKIEGO 8/1

Instagram, fot. Na Chleb


2. Mada bistro

Na pierwszy rzut oka to kantyna pracownicza jeżyckiego biurowca Nobel, ale niech pozory was nie zwiodą. Twórcą Mada Bistro jest finalista czwartej edycji polsatowskiego Top Chef a obecnie szefem kuchni w Concordia Taste. Głównym punktem menu są codziennie zmieniające się, proste lunche za 25 zł - zupa i danie główne. Dodatkowym urozmaiceniem jest pizza napoletana i włoskie makarony. Wbrew lokalizacji miejsce ma rozkwitać po godzinach pracy korpo na wyższych piętrach - lokal otwarty jest w weekendy aż do północy. To dobra okazja na przełamanie lodów z szefem przy kieliszku dobrego wina. ;) 

FACEBOOK

DĄBROWSKIEGO 77A

730 921 096


Zupa jarzynowa i spaghetti salsa verde - najadłem się ;)


3. NOOKS


Nowiutkie miejsce na Wildzie. Choć opis na fejsbuku wskazuje na menu dedykowane owocom morza, nie jest to lokal, który można postawić w jednym szeregu z Momo czy Słoniem. Nooks to bistro z krótką kartą - cztery dania główne, dwa desery i cztery propozycje na późne śniadanie. Dania są nieszablonowe i zróżnicowane: używa się tu skwarek, liści z rzodkiewki, wędzonych szprotek czy białej kiełbasy zestawionej z chorizo. Jest też coś wegańskiego. Najdroższe danie kosztuje 38 złotych (filet z karmazyna) - drogo więc raczej nie jest. 

FACEBOOK

POPLIŃSKICH 1/12

577 400 331

Fot. Nooks


4. LUNA PIZZERIA


Nowa pizzeria działająca jako "ghost restaurant". Serwują placki na dojrzewającym, chlebowym cieście. Specjalność zakładu to pizza Luna z ndują, salamino piccante, serem taleggio i pistacjami. Niestety, obsługują jedynie północną część Poznania. 

FACEBOOK

BRAK ADRESU

723 295 747

5. L33 BISTRO&BAR


Restauracja działa w wyremontowanej niedawno eleganckiej kamienicy, w równie eleganckiej okolicy. W końcu jesteśmy na Sołaczu. Założeniem lokalu jest połączenie wytwornej kuchni z pewną dawką luzu. I tak, obok steków z argentyńskiej wołowiny znajdziemy w menu pyrę z gzikiem, tatar z batata albo tapas. Najdłuższa jest tu jednak lista... alkoholi, w tym imponujące zestawienie ginów. Kierunek na biznesową kolację jak znalazł. 

FACEBOOK

KAROLA LIBELTA 33

572 324 649

Fot. L33 Bistro&Bar

6. WOLNOŚĆ NEOBISTRO


Bistra zdominowały letnie otwarcia w Poznaniu. Kolejny przykład właśnie przed nami. Miejsce na jeżyckim fyrtlu po Phobarze zajęło Wolność Neobistro. Kuchnia pod wodzą Orsona Hejnowicza (MUS i Cudo są w jego kulinarnym CV) musi oznaczać jedno: kulinarną jazdę bez trzymanki. Wielu głosi, że to najsmaczniejsze otwarcie tego lata. PS. Cała karta robi co tydzień miejsce nowej. To jest dopiero tempo!

FACEBOOK

WAWRZYNIAKA 19

501 973 9749

Tatar, fot. wolność neobistro


7. CINEMA PIZZA KINO I WINO


Co ma wspólnego pizza i kino? Na pewno nie tylko to, że to ulubione danie Sophii Loren... Z innej beczki: na poznańskich Rybakach można sobie teraz skoczyć na pizzę a potem na film do działającego obok kina Charlie Monroe. Albo na odwrót. Cinema Pizza to mała rodzinna pizzeria. Pieką tu placki na cienkim, chrupiącym spodzie co może ucieszyć oponentów coraz popularniejszej u nas ostatnio napoletany. 

FACEBOOK

Strzałowa 6a

798 297 979

Fot. Cinema Pizza

8. SURFINGCOWBOY


Pamiętacie Tawernę Gdyńską na Kantaka? To jedno z tych miejsc, które nie przetrwało lockdownu. Jak to mówią, każdy koniec to początek nowej historii. W tym przypadku amerykańskiej. Bufallo wings, mac'n'cheese, Dallas chilli con carne czy tłuczone ziemniaki to klasyka kuchni zza oceanu i wycinek tego, co można tu zjeść. Lepiej zapomnieć o kaloriach po przekroczeniu progu. Dopieścić można tu nie tylko żołądki, ale też uszy. W każdy piątek grane są tu mini koncerty bluesowe i jazzowe. Klimat nowojorskiego klubu w poznańskiej kamienicy? Jestem za.  

FACEBOOK

KANTAKA 8/9

885 948 885































0

niedziela, 25 lipca 2021

Gdzie iść w Poznaniu na kolację z Tindera? Lista z przymrużeniem oka



Powiedzmy sobie jedno - kolacja z nowo poznaną, całkiem obcą osobą to nie przelewki i opcja raczej dla odważnych. Jeśli już się odważycie, może przyda wam się ten przewodnik. Jedno jest pewne: po takiej kulinarnej eksploracji wasza znajomość wskoczy od razu na wyższy poziom. Albo skończy się raz na zawsze. 

Kryteria wyboru miejsc do zestawienia? Dobra kuchnia przede wszystkim. Wystrój, atmosfera i możliwość dzielenia rachunku na pół trochę też. 

1. Nie ma jak u mamy


Ustalmy sobie jedno: sushi i spaghetti lepiej zostawić na drugą randkę. Chyba, że ma być jazda bez trzymanki. Jeśli wolicie umiar, przyjrzyjmy się innym opcjom. Ludzie dzielą się podobno na tych wolących spokojną i powolną jazdę na karuzeli albo rwący wir bez trzymanki. Wypad to knajpy to więc okazja do sprawdzenia, czy nadajemy na tych samych falach. Jeśli chcemy po cichu przetestować, czy druga strona jest domatorem z natury - uderzmy w taką kuchnię. Nie, bar mleczny to nie jest dobry pomysł na pierwszą (i raczej żadną) randkę. 

Lepiej idźcie do Zdolnych na ogromnego schabowego albo buraczane kopytka. Albo wybierzcie Modrą i śladami Roberta Makłowicza zamówcie poznańską pyzę z szarpaną kaczką. Dla tych, co lubią przy okazji nacieszyć też oczy, warto obrać kurs na Śródkę i Hyćkę, w której napoimy wybranków (i siebie przy okazji też) wielkopolskim afrodyzjakiem, czyli hyćką na bazie syropu z owoców i kwiatów czarnego bzu. 

A jeśli już naprawdę od samego początku chcecie grać w otwarte karty i wiecie, że odgrywanie "lepszej wersji siebie" to stąpanie po cienkim lodzie, idźcie po prostu do Tylko u Nas na Kościelnej (na Szkolnej to brzydko ale wprost mówiąc - podjebka). To wyjątek na liście, bo wystroju brak, ale babcine menu trafia prosto w serce. 



I szybki rzut oka na wnętrze Zdolnych




2. Mniej znaczy więcej



"Pierwsza zasada brzmi: nigdy nie zamawiaj więcej ani mniej niż zaproszona wybranka. Jeśli ona zamówi przystawkę albo zupę - zrób to samo". Tak głoszą randkowe poradniki. Bla, bla bla.  Nie bawcie się w te ceregiele i po prostu od razu podzielcie się tym, co trafi na stół. 

Talerzyki z hummusem, szarpaną wieprzowiną czy ziemniaczkami hasselback w Gronie na Świętym Marcinie dają radę. Widok na poznańskie Alfy w gratisie. Albo chińskie bułeczki bao w Baobarze, które będzie można z łatwością podkraść z talerza towarzyszki. Przy odpowiedniej zręczności może nawet nic nie zauważy.  Albo pierogi z pieca w Na Winklu - serwują różne smaki na jednym talerzu. Pro tip: potem będziecie mogli spalić kalorie podczas romantycznego spaceru po romantycznej Śródce. 

Bao z kaczką w Baobarze

Rozmaitości na stole w Gronie

Pierogi to też niezły pomysł na pierwszą randkę




                   3. Owoce Morza - afrodyzjaki?


Załóżmy, że jednak chcesz zaimponować swojej wybrance. Wybierasz owoce morze. Dobrze, ale uważaj na homara. Po drugie, wyjdziesz na snoba z forsą (jeśli ją masz, to pół biedy). Po trzecie, rybne aromaty będą konkurować z wonią perfum jeszcze długo po odejściu od stołu... To niech już będą te krewetki albo ośmiornica. Pierwsza myśl to Momo love at first bite (zadbaj o miejsce na tarasie, nie ma za co) albo Winobramie - to kameralna winiarnia w podpiwniczonym pomieszczeniu ze świetnymi tapas - osobiście mój faworyt w tej sekcji. Są jeszcze kalmary w Mykonos, a gdy stawiasz już naprawdę wszystko na jedną kartę - Cucina 88 z własnym homarium (pływają w nim nie tylko homary) czy Słoń. 

Przegrzebki w Momo




4. Bratnie dusze 

Wymieniliście kilka wiadomości w aplikacji i wiecie już, że łączy was zamiłowanie do odkrywania nieznanego. Albo rzucania wszystkiego z dnia na dzień i wyjazdu w Bieszczady. Nie lubicie oczywistych, przepełnionych miejsc (turystycznych czy gastronomicznych) a pierwsza randka ma być pretekstem do wymiany doświadczeń z radzenia sobie w kryzysowych sytuacjach. Wybierzcie falafele w Humhum na Śródce (przy odrobinie szczęścia pobliska instalacja naścienna zapewni muzyczną oprawę), zjedzcie kirgiskie przysmaki U Aipo na Jeżycach (to chyba najmniejsza restauracja w Poznaniu - będzie bardzo intymnie) albo wybierzcie kulinarny Tybet - Tashi Momo. Tym wyborem na pewno mocno zaskoczycie wybrankę/wybranka. Dobrym pomysłem będzie jeszcze indonezyjska Warung Sumatra (przez wzgląd estetyczny wybierzcie jednak lokal w centrum a nie ten na Piątkowie). I skoro mówimy o pierwszej randce - lepiej darujcie sobie sambal. 

Libański talerz w Humhum

i tybetańska taca w Tashi Momo




5. To może jednak pizza?


Nie jest to głupi pomysł. W końcu trudno się nią zawieść, można się łatwo wymienić kawałkiem a i nie oberwiemy zbytnio na koniec po kieszeni. Byłoby jeszcze miło, gdyby pizzeria wyglądała niczym wyjęta żywcem z włoskiego filmu. Wiecie, stoły z obrusami w biało-czerwoną kratę, grajkowie ze skrzypcami i przygaszone światło. Z mniej oczywistych kierunków spróbujcie iść do Pizzaiolo - mają absolutnie bezbłędne calzone na dojrzewającym cieście i wystrój, który mógłby uchodzić za ołtarzyk na cześć włoskich skuterów Vespa. Ma to swój urok. Dalej mamy IT Jeżyce i na przykład ich marinarę - popita włoskim winem musującym potrafi nieźle zawrócić w głowie. I jeszcze klasyki, których nie można pominąć - napoletana w stylu canotto we Frontierze na Ratajczaka i pizza gwiazda w Forni Rossi - z czego oddział na Wildzie ma bardziej romantyczny klimat. 

Pizza w najbardziej włoskim zakątku na Jeżycach - IT

Spotkanie w otoczeniu plakatów z Vespą

i calzone warte grzechu








Tekst nie zawiera lokowania. Wszystkie wymienione polecenia są z serca. 


LISTA WYMIENIONYCH RESTAURACJI CHRONOLOGICZNIE

1. Zdolni 

facebook

2. Modra

facebook

3. Hyćka

facebook

4. Tylko u nas

strona

5. Grono

facebook

6. Baobar

facebook

7. Na Winklu

facebook

8. Momo love at first bite

facebook

9. Winobramie

facebook

10. Mykonos

facebook

11. Cucina 88

facebook

12. Słoń

facebook

13. Humhum

facebook

14. U Aipo

facebook

15. Tashi Momo

facebook

16. Warung Sumatra

facebook

17. Pizzaiolo

18. IT Jeżyce

19. Frontiera

20. Forni Rossi


0

niedziela, 16 maja 2021

Nowe restauracje w Poznaniu - maj 2021



Sezon ogródkowy został wczoraj oficjalnie otwarty. Za dwa tygodnie natomiast restauracje otwierają się pełną parą - oczywiście z zachowaniem obowiązujących ograniczeń sanitarnych. Czy jest zatem światełko w tunelu, że jeszcze chwila i wrócimy do normalności? Oby. Tymczasem, Poznań nie zwalnia pod kątem kulinarnych nowości. Oto lista najświeższych lokali w mieście. Które z nich już znacie?

1. GRONO




Lokal w samym sercu miasta, bo na Świętym Marcinie. Serwują jedzenie inspirowane Bliskim Wschodem, ale z lekkim twistem. Dania podawane są tak, by można się nimi łatwo dzielić z towarzyszami. Równorzędnie ważne są wina, których jest tu całkiem spory wybór - od lokalnych, polskich gatunków na tych z kija skończywszy. 

FACEBOOK

ŚWIĘTY MARCIN 49

781 438 103


2. SZAGÓWKA I KLUSKA




Przenosimy się na Jeżyce, gdzie od miesiąca działa Szagówka i Kluska. Domowa, rodzinna kuchnia (lokal prowadzą dwie siostry) obejmuje takie specjały jak tytułowe szagówki (dla osób spoza Poznania - to kopytka cięte na szagę), pierogi leniwe, schabowego z podsmażaną kapustą czy pieczeń z pyrami. Codziennie pojawia się coś nowego na lunch. 

FACEBOOK

JACKOWSKIEGO 37

730 736 717


3. ŻURAW




Pozostajemy na Jeżycach, gdzie na Żurawiej wyrósł przed kilkoma tygodniami nowy lokal. Ich specjalność to nietuzinkowe kanapki na bogato. I mówiąc na bogato, wcale nie przesadzam. Ktoś pod moją recenzją ich kanapki na instagramie skomentował, że nareszcie doczekaliśmy się w Poznaniu bezmięsnego pornfood'u z kilogramem ciągnącego się sera. I niech to będzie najlepsze podsumowanie. A jak coś - mięsne wersje też mają. 

FACEBOOK

ŻURAWIA 14

515 376 826


4. TEL AVIV URBAN FOOD


W 100% wegańska knajpa specjalizująca się w przysmakach Bliskiego Wschodu. Lokal należy do warszawskiej sieci gastronomicznej. Poznański oddział jest ich najnowszym dzieckiem. 

FACEBOOK

MARCELIŃSKA 90

795 753 399


5. IN by Splawski


To miejsce, które na redefiniuje pojęcie bistra. Jednoosobowa restauracja (choć pewnie wraz z otwarciem gastronomii to się zmieni) prowadzona przez charyzmatycznego gościa, który robi z gotowania swoisty performance. Kuchnia Spławskiego to luźny fine dining - dania są sezonowe i nieprzekombinowane, choć każde z nich zawiera jeden nietuzinkowy akcent. Gotowanie odbywa się na oczach gości.

FACEBOOK

RATAJCZAKA 32

577 005 697


6. LAFFA BAKERY




Jeden wyjątek w tym zestawieniu, bo Laffa to nie restauracja a piekarnia. Warto dać im szansę, bo pieką naprawdę dobrze - od klasycznych chlebów, przez wypieki z ciasta francuskiego, na bliskowschodnich chlebkach laffa skończywszy. Są wyposażeniu w tradycyjny gruziński piec. Działają w okolicy Areny. 

FACEBOOK

WOJSKOWA 3C

578 971 995


7. ŚWIATŁOCIEŃ

Zdjęcie restauracji

I na koniec najświeższy nabytek - bo działający ledwie od wczoraj. Odwiedzić jeszcze nie zdążyłem, ale piszę zawczasu, bo zapowiada się bardzo ciekawie. To koktajlbar połączony z europejską restauracją. W karcie przykładowo mają tatara, chłodnik, ravioli, kacze udko... Po wizycie obiecuję zdać relację. 


FACEBOOK

ZWIERZYNIECKA 30/31

797 983 228





0

Gdzie zjeść w Poznaniu?

Pierwszy albo drugi raz w Poznaniu? Dla ułatwienia wyboru restauracji przygotowałem poniższe zestawienie. To dziesięć zgoła różny...